AKTUALNOŚCI

       Zarzucają władzom gminy niegospodarność
 
       Mieszkańcy bloków na placu Słowackiego w Dobrej zrezygnowali z usług grzewczych i ciepłej wody dostarczanej im przez dobrski zakład komunalny. Twierdzą, że pomimo poniesionych w związku z tym kosztów niezbędnych inwestycji, jest to dla nich opłacalne. Dobrskie władze samorządowe posądzane są w związku z tym o niegospodarność.
       Ceny wody, odbioru ścieków, składowania odpadów itp. oferowane przez Zakład Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Dobrej, delikatnie mówiąc nie należą do najniższych. Szczególnie cierpieli na tym mieszkańcy bloków, którzy byli uzależnieni od monopolisty. Przez wiele lat zaciskali zęby i płacili. Do tego roku za ogrzewanie 3,70 zł od jednego metra kw. i 11 zł za 1 metr sześcienny ciepłej wody. Kiedy zapadła decyzja o nieomal 300 proc. podwyżce zawrzało. Wspólnoty mieszkańców rozpoczęły negocjacje z kierownictwem zakładu i władzami gminy. Proponowano, konkretne rozwiązania, mające na celu zmniejszenie kosztów produkcji energii cieplnej i wody. Miało to polegać między innymi na modernizacji kotłowni i ciągów ciepłowniczych. Proponowano też przedłożyć ofertę podłączeń właścicielom części domków jednorodzinnych na osiedlu "Wiatraki". Niestety burmistrz Marianna Ochocka i Małgorzata Osiwała - kierowniczka zakładu komunalnego były nieprzejednane. Również większość radnych nieprzychylnie odnosiła się do ich propozycji.
       Radny Henryk Gręzicki twierdzi, że od początku przyznawał rację mieszkańcom bloków. - Jeżeli pani burmistrz uważała, że nie stać gminy na takie rozwiązania - mówi - mogła skorzystać z oferty Jacka Kubiaka - miejscowego przedsiębiorcy, a zarazem mieszkańca bloków, który chciał wydzierżawić kotłownię. Gwarantował jednocześnie jej modernizację i pozostawienie cen na dotychczasowym poziomie. Jednak i jego oferta okazała się nieprzyswajalna dla gminnych decydentów.
       W efekcie wspólnoty mieszkańców złożyły wymówienie ZGKiM. Z przybliżonych obliczeń wynika, że mieszkańcy pięciu bloków płacili do komunalnej kasy 200 tys. Teraz za 3,70 zł od metra kw., spłacają kredyt zaciągnięty na zakup pieców opalanych ekogroszkiem i co najważniejsze w ogóle nie płacą za ciepłą wodę. Ba, w jednym bloku ocieplono za te pieniądze szczyt budynku. Gmina została z praktycznie bezużyteczną obecnie kotłownią oraz przychodnią zdrowia, budynkiem mieszkalnym i apteką, które trzeba będzie ogrzewać. Myśli się ponoć o zastosowaniu rozwiązaniu takiego jak w blokach.
       - Gdzie tu logika? - pyta proszący o zachowanie anonimowości, jeden z miejscowych sympatyków Prawa i Sprawiedliwości.
       - Moim zdaniem - mówi - jest to jawny przejaw niegospodarności. Sprawą powinna zająć się Najwyższa Izba Kontroli i prokuratura. Ja ze swej strony postaram się zainteresować tym władze mojej partii. Sprawa powinna zostać wyjaśniona jeszcze przed wyborami samorządowymi.
 
Dodano: 17 sierpnia 2006 r.
Źródło: "Echo Turku"




       Komentarze

Dodano: 18-08-2006

Słowackiego rulez, Bloki rulez !! :)
E-mail:



Gregor Dodano: 20-08-2006

No wreszcie ktoś powiedział trochę prawdy o tym całym dziadostwie i niekompetencji w dobrskich władzach.
E-mail:



Vincent Dodano: 29-08-2006

Dajcie w końcu szansę komuś nowemu!!! Niech ta gminna świtwa zniknie z powierzchnii Ziemi, a przynajmniej z tego miasta...
E-mail:



       Dodaj komentarz

Autor:
Email:
Treść:


Strona główna   |   Wstecz   |   Góra